Lech Poznań wraca do treningów. W sobotę rozegrał spotkanie towarzyskie z FK Zeleziarne Podbrezovą. To szósta drużyna słowackiej Nike Liga 2025/2026. „Kolejorz” pewnie pokonał „Hutników” 3:1. Bramki dla mistrzów Polski strzelali Tymoteusz Gmur, Sammy Dudek oraz Pablo Rodriguez. Na szczególne wyróżnienie zasługuje gra młodych adeptów Lecha.
Absencje na sparingu
Piłkarze Lecha Poznań zaczęli przygotowania do sezonu. Od kilku dni trenują na obiektach Akademii Lecha Poznań we Wronkach. To właśnie tam rozegrali spotkanie z Zeleziarne Podbrezovą. W meczu nie wystąpili Alex Douglas dochodzący do siebie po kontuzji żeber, Leo Bengtsson ma drobne problemy z kostką, ale do pełni sprawności powinien wrócić w przyszłym tygodniu, a Patrik Walemark był niezdolny do gry na skutek przemęczenia.
Luis Palma relatywnie niedawno wrócił do Poznania. Potrzebuje więcej czasu, by móc w pełnym wymiarze wyjść na boisko. Allahyar Sayyadmanesh, czyli nowy piłkarz „Kolejorza” jest w trakcie załatwiania spraw wizowych.
Nowe nabytki Lecha Poznań obecne na sparingu
Z puli nowych nabytków „Kolejorza”, kibice zgromadzeni we Wronkach mogli podziwiać grę Terryego Yegbe. Imponował warunkami fizycznymi, sam fakt, że stoper obdarzony jest potężną posturą ogranicza możliwości gry rywali, którzy ewidentnie unikali górnych piłek. W rozegraniu Yegbe wybierał najprostsze rozwiązania, jednak nie popełniał błędów i wyglądał przyzwoicie. W pierwszej połowie widzieliśmy także Matuesza Lisa. Golkiper został sprowadzony do Lecha Poznań z tureckiego Goztepe. 29-latka tytułowano „najlepszym bramkarzem ligi”. Przeciwko Zeleziarne Podberezovej nie miał wielu okazji na zaprezentowanie kunsztu bramkarskiego. Raz pomylił się przy rozegraniu od własnej bramki i posłał piłkę do zawodnika rywali. Lech Poznań nie poniósł jednak z tego tytułu większych konsekwencji. Lis do bramki „Kolejorza” wraca po blisko ośmioletnim rozbracie.
Tymoteusz Gmur z golem
Na szczególną uwagę zasługują jednak świetne występy młodych piłkarzy Lecha Poznań. Bardzo dobrze na lewej flance czuł się Tymoteusz Gmur. Wychodził do piłek, zaliczył kilka sprintów, wchodził w pole karne. Swoje zaangażowanie w ofensywę zwieńczył golem – Gmur oddał techniczny strzał z ostrego kąta, piłka odbiła się od jednego z piłkarzy Zeleziarne Podbrezovej i wpadł do siatki. Bramką nienagannej urody może pochwalić się także Sammy Dudek. Nastolatek nie zaliczył zbyt wielu kontaktów z piłką w grze, ale oddał piękny, techniczny strzał, który również jest świadectwem niemałego potencjału Dudka.
Tymek Gmur z pierwszym golem nowego sezonu ⚽️👏🏻 pic.twitter.com/VfQZNQyB5z
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) July 4, 2026
W tym sezonie będzie kilku piłkarzy, którzy otrzymają więcej szans na grę, tego się trzymajmy 🫡 pic.twitter.com/TTeAUtaoac
— Emil (@emil_duda) July 4, 2026
Karol Delikat. Dobry z piłką i bez
Spośród młodych graczy Lecha Poznań warto zwrócić uwagę na Karola Delikata. Wyglądał dużo lepiej od rywala. Miał swój udział przy golu Gmura. Dobrze radził sobie w rozegraniu. Świetnie szukał przestrzeni, zagrywał dobre, skuteczne piłki. Jak na swój wiek, pokazał bardzo dojrzałą grę. Udowodnił, że ma wizję. Podobnie jak Tymoteusz Gmur – udowodnił, że nie dzieli go wcale tak wiele od pierwszej drużyny Lecha Poznań i, kto wie, być może zobaczymy go za jakiś czas debiutującego na ekstraklasowych boiskach.
Ale IQ pokazał tu Delikat… oj coś czuję, że minuty w tym sezonie mogą wpadać w pierwszym zespole 🫡 #LPOFKZ
— Pilox (@PiloxLP) July 4, 2026
Imponujące interwencje Piotra Bartczaka
W drugiej połowie mogliśmy podziwiać lewego obrońcę, Piotra Bartczaka. W poprzednim sezonie stanowił ważny element trzecioligowych rezerw Lecha Poznań. Rozegrał tam 17 spotkań podczas minionej kampanii i raz asystował. Przeciwko Słowakom podłączał się pod ataki Daniela Hakansa, którego wyjścia były głównym źródłem ataków w drugiej części spotkania. Nienagannie radził sobie z neutralizowaniem ataków rywali po swojej stronie. Dobrze się ustawiał, nie miał większych problemów z powrotami na swoją pozycję w procesie odbudowy formacji.
Fajny sparing, fajnie bombelki, ale mnie oczarował chłop, którego nazwisko musiałem sobie sprawdzić… Piotr Bartczak, będzie masa radochy z tego dzieciaka.
— Tomasz (@TomekPytlak) July 4, 2026
Radosław Murawski i Niels Frederiksen chwalą młodzież
Spośród młodych zawodników mniej widoczny był Wojciech Szymczak, ale również w jego przypadku trudno mówić o rażących błędach. Raczej odnajdywał się w narzuconym tempie gry.
– Młodzi zawodnicy, którzy dołączyli do nas na obozie prezentują dużą jakość – chcą, mogą i potrafią. Pokazują, że mogą być fajnymi wzmocnieniami. Potrzebujemy dużej jakości zawodników z akademii. Grupa tych młodych chłopaków jest skupiona na pracy i to jest najważniejsze. – tak po meczu ocenił swoich młodszych kolegów Radosław Murawski.
Pozytywnie o młodzieży „Kolejorza” wypowiedział się także pierwszy trener, Niels Frederiksen.
– Pierwszy tydzień obozu upłynął zgodnie z planem, udało nam się zrealizować cele na ten okres przygotowań. Sporo było pracy typowo pod kątem fizycznym i motorycznym, ale nie zabrakło także tej taktycznej. Za nami dobre sesje treningowe, ale i wartościowy sparing, podczas którego obie połowy rozegraliśmy na niezłym poziomie. Zobaczyliśmy w akcji kilku młodych zawodników, którzy poradzili sobie ze swoimi zadaniami. Na razie wiedzieliśmy, że chcemy dać piłkarzom po 45 minut w warunkach meczowych. – opowiada dla klubowych mediów duński szkoleniowiec.
Świetna frekwencja na sparingu
Na razie piłkarze udadzą się na dwudniowe wolne, następnie wrócą na drugą część zgrupowania do Wronek. W jej ramach już za tydzień, 11 lipca, Lech Poznań podejmie na boisku akademii Bohemians Pragę. Już pięć dni później, w czwartek „Kolejorz” rozegra Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze. W lipcu mistrzom Polski przyjdzie jeszcze rozegrać dwumecz w eliminacjach do Ligi Mistrzów z Aarhus GF i inauguracja sezonu PKO Ekstraklasy z Cracovią.
Duże zainteresowanie sparingiem Lecha we Wronkach. #LPOFKZ pic.twitter.com/x40DZgCOhy
— Ziemowit Dziopa (@dziopixz) July 4, 2026
Kibice Lecha Poznań z niemałą ekscytacją oczekują startu kampanii. Pomimo niskiej klasy rywala sparingowego, konieczności pokonania ponad 50 kilometrów licznie wsparli piłkarzy podczas sparingu ze słoweńskim klubem.